"Kiedy przyszedł koniec, byliśmy w drodze na zachód. Nie mogliśmy grzebać naszych zmarłych, bo ziemia była na metr zamarznięta. Kiedyśmy zaprzęgli te cztery konie, tamtych przykrył już śnieg. Jechaliśmy tylko nocą, a podczas dnia obozowaliśmy po lasach i rozpalali małe ognisko. Okrążaliśmy wsie, bo we wsiach była śmierć."
Strony tytułowe
Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5
Rozdział 6
Rozdział 7
Rozdział 8
Rozdział 9
Rozdział 10
Rozdział 11
Rozdział 12
Rozdział 13
Rozdział 14
Rozdział 15