"Wolno mu przebywać w kuchni od czasu, gdy wrócił po uprowadzeniu przez kozaków — chory, rozbity, skołowany i ranny piką w lewe ramię. Wiele miesięcy siadywali przy ogniu sami — pani majorowa i on. Na dworze był tylko ryk bezpańskiego bydła i głuche dudnienie dalekich dział, a między jednym a drugim głos dziecka, które tonęło w moczarach. Do Jonasza jednak docierał tylko ten głos. Odtąd siaduje tu co wieczór, od prawie dwudziestu lat."

   

ERNST WIECHERT (1887 - 1950)

 

 

» Pani majorowa «

Powieść w przekładzie Edwarda Martuszewskiego  Olsztyn 1977

Życiorys Dzieło Tłumacze Bibliografia Zdjęcia Prasa Inicjatywy Wydarzenia

 
           
Willkommen
Leben
Werk
Bibliografie
Fotos
Presseberichte
Diverses
IEWG
Herbig
Personen
Masuren
Polski
Русский
Magyar
Was ist neu?
Links
Impressum
 

Strony tytułowe

Rozdział pierwszy

Rozdział drugi

Rozdział trzeci

Rozdział czwarty

Rozdział piąty